Erazm Jerzmanowski

Email Drukuj PDF

Sto lat temu 7 lutego 1909 roku zmarł bezpotomnie w Prokocimiu Erazm Józef Jerzmanowski. Kondukt pogrzebowy przeszedł z Prokocimia ulicami Podgórza, Kazimierza, a dalej Grodzką, do Rynku – okrążając go dookoła i dalej Szpitalną na cmentarz Rakowicki.


Dzisiejszym mieszkańcom Krakowa, a nawet specjalistom z branży gazowniczej nazwisko Jerzmanowski niewiele mówi. Jego secesyjny grobowiec na cmentarzu Rakowickim (w pobliżu grobowca Jana Matejki), przypominający mauzoleum (dłuta autora warszawskiego pomnika Chopina, Wacława Szymanowskiego) świadczy, iż musiał być postacią znaczącą, a zarazem bardzo majętną.

Erazm Józef herbu Dołęga Jerzmanowski urodził się 2 czerwca 1844 roku w Tomisławicach koło Sieradza. Po ukończeniu Gimnazjum Gubernialnego w Warszawie wstąpił do Instytutu Politechnicznego w Puławach, skąd wraz z m. in Adamem Chmielowskim (późniejszym św. Bratem Albertem), Józefem Kalinowskim (późniejszym św. Rafałem Kalinowskim) przystał pod wodzą gen. Mariana Langiewicza do powstania styczniowego. Po jego upadku został osadzony w twierdzy w Ołomuńcu. Wydalony później z Austrii udał się do Paryża. Studiował tam w Wyższej Szkole Polskiej na Montparnasse, a następnie w École des Mines i w uznaniu zasług wuja, gen. Pawła Jerzmanowskiego, adiutanta cesarza Napoleona I i towarzysza wygnania na Elbie – w Szkole Inżynierii i Artylerii w Metz.

W 1870 roku uczestniczył jako oficer w wojnie francusko-pruskiej. Trzy lata później został wysłany do Stanów Zjednoczonych, aby rozpropagować tam francuski system produkcji gazu oświetleniowego wynaleziony przez Jessie De Moteya. Pierwsze próby poczynione w Buffalo, a zmierzające do adaptacji francuskiej technologii na amerykańskim rynku nie powiodły się. Jerzmanowski musiał ten system znacznie udoskonalić patentując wielokrotnie swoje rozwiązania. Zakłada w Nowym Jorku miejską kompanię gazowniczą.

W 1882 roku zostaje współzałożycielem Equitable Gas Light Company i przez 13 lat jest jej prezesem. Buduje miejskie gazownie w Chicago i Baltimore, Indianapolis, na nowojorskim Brooklynie oraz w mieście Troy – obecnej głównej kwaterze globalnej firmy motoryzacyjnej DELPHI mającej centrum naukowo-techniczne pod Skawiną, a także Albany, Yonkers, Utica, Memphis, Lafayette i Longansport. Jakby tego było mało, był współzałożycielem Carbite Calcium and Acetylen Company. Nic więc dziwnego, że nazywano go „człowiekiem który oświecił Amerykę”. Zdobył olbrzymi majątek – jego fortuna szacowana była na trzecią w owym czasie w całej Ameryce.

W roku 1873 ożenił się z przepięknej urody Amerykanką niemieckiego pochodzenia Anną Koester, córką słynnego budowniczego mostów. Jako żarliwy katolik (choć, jak zastrzegają kronikarze, nie fanatyk) wyznawał zasadę, że wszystko co zdobył pochodzi od Boga i chętnie dzielił się swoimi pieniędzmi z potrzebującymi wspierając różne przedsięwzięcia emigracyjne i krajowe. Ufundował też kościół Św. Antoniego z Padwy w Jersey City, utrzymywał Czytelnię Polską, brał udział w działalności Związku Polskiego w Stanach Zjednoczonych kierując utworzonym w 1886 roku Komitetem Centralnym Dobroczynności. Należał również do Rady Muzeum Narodowego w Raperswilu hojnie łożąc na cele tej instytucji oraz na tamtejszy skarb narodowy oraz Towarzystwo Wzajemnej Pomocy Uczestników Powstania Styczniowego.

W 1889 roku papież Leon XIII odznaczył go – jako pierwszego na kontynencie amerykańskim – Komandorią Krzyża św. Sylwestra. W czerwcu 1895 roku nabył za sumę 150 tys. koron od hr. Józefa Grodzickiego majątek w Prokocimiu wraz z pałacem i dworem, by osiąść w Polsce. W kraju nie zaprzestał działalności charytatywnej: wspierał brata Alberta, ufundował witraże do katedry wawelskiej autorstwa Mehoffera, zasilał, obok Witolda Zglenickiego odkrywcy azerskiej ropy i właściciela działek naftowych w Baku, Kasę im. Mianowskiego. Był inicjatorem założenia Spółdzielni Kolejarskiej dla Budowy Własnych Domów.

On pierwszy rzucił pomysł rozbudowy i modernizacji Prokocimia. Udzielał pomocy finansowej dla miejscowej ludności, darował ziemię i materiały na budowę domów, wspomagał rodziny wielodzietne. Walczył z plagą pijaństwa. Choć był osobą znaną, powszechnie lubianą i szanowaną, stronił od salonowego życia Krakowa. Utrzymywał jedynie przyjacielskie kontakty z Eustachym Jaxą Chronowskim, również powstańcem styczniowym, właścicielem hotelu Grand, w którym często bywał. To właśnie Chronowski nakłonił Jerzmanowskiego do założenia pośmiertnej fundacji, która miałaby nagradzać wybitnych przedstawicieli nauki, kultury czy sztuki wielką nagrodą gwarantującą przez kilka lat działalność twórczą, pozbawioną doczesnych problemów. Często powtarzał: – Nie przyjechałem tutaj na spekulacje i robienie fortuny, przyjechałem wydać pieniądze zarobione u obcych i umrzeć na polskiej ziemi”.

Zmarł w niedzielę 7 lutego 1909 roku o 4 nad ranem w wyniku powikłań po zapaleniu płuc, pogrzeb odbył się 10 lutego. Po pogrzebie otwarto testament – majątek w wysokości 1 200 000 koron zapisał żonie Annie, a po jej śmierci ów majątek zasilił Fundacją Erazma i Anny małżonków Jerzmanowskich. Donator ustanowił jako dysponenta Polską Akademię Umiejętności. Nagroda była przeznaczona dla Polaka lub Polki wyznania rzymsko-katolickiego urodzonego w granicach Polski z 1772 roku za prace literackie, artystyczne lub humanitarne „dokonywane z pożytkiem dla ojczystego kraju”.
Zaraz po śmierci Erazma, Anna Jerzmanowska sprzedała prokocimski majątek zgromadzeniu Augustianów z Kazimierza, sama zaś mocno schorowana wyjechała na leczenie do Drezna, gdzie zmarła w 1912 roku. Data jej śmierci oznaczała formalne rozpoczęcie działalności fundacji. Nagrody przyznawane były od 1915 roku do 1938 roku. Do wybuchu II wojny światowej przyznano je 17 osobom. Po wojnie fundacja nie wznowiła swojej działalności, zaś w miejsce zlikwidowanego PAU nowa władza powołała krakowski Oddział PAN.

W stulecie śmierci Erazma Józefa Jerzmanowskiego odbudowana w 1989 roku PAU powróciła do tradycji przyznawania nagrody imienia Erazma i Anny małżonków Jerzmanowskich. Jednak nagroda (100 tys. zł)  nie pochodzi  z fundacji Jerzmanowskich czy fortuny któregoś ze współczesnych nam przedsiębiorców, a z budżetu marszałka województwa małopolskiego. Po 70-letniej przerwie powróciła pamięć o największym z zapomnianych filantropów przełomu XIX i XX wieku. Osiemnastą i pierwszą we współczesnej, demokratycznej Polsce laureatką nagrody im. małżonków Jerzmanowskich, nazwanej jeszcze przed wojną „krakowskim Noblem”, została Janina Ochojska założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej (patrz „K” 2-3/2009).

Jacek Balcewicz

Laureaci nagrody Erazma i Anny Jerzmanowskich:
Kardynał Adam książę Sapieha (1915), Henryk Sienkiewicz (1916), Antoni Osuchowski (1917), Napoleon Cybulski (1918), Ignacy Paderewski (1919), Oswald Balzer (1920), Emil Godlewski (1921), Józef Tretiak (1922), Benedykt Dybowski (1923), Stanisław Smolka (1924), Tadeusz Browicz (1925), Jan Kasprowicz (1926), Felicjanka s. Samuela (1927), Stanisław Zaremba (1928), Władysław Abraham (1931), ks. Józef Bliziński (1935), Aleksander Brueckner (1938), Janina Ochojska-Okońska (2009)

Artykuł ukazał się w numerze z kwietnia 2009

www.facebook.com/miesiecznikkrakow

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież