Lwów i Kraków razem. Lwowski numer miesięcznika "Kraków"

Email Drukuj PDF

Dwie galicyjskie metropolie, Kraków i Lwów, łączą nie tylko wspólne doświadczenia historyczne i umowa o współpracy partnerskiej, ale także – jak deklaruje mer Lwowa Andrij Sadowyj w rozmowie z naszym miesięcznikiem – wspólna europejska przyszłość. O tym, jak powinna wyglądać w praktyce współpraca obu miast partnerskich, w Krakowie do tej pory dyskutowaliśmy zbyt rzadko. Chcemy to zmienić i dlatego w listopadzie 2014 roku, a więc w rok po rozpoczęciu Euromajdanu, ukaże się "lwowski" numer miesięcznika "Kraków", który już teraz chcielibyśmy zapowiedzieć.

 

W ten sposób redakcja naszego miesięcznika chciałaby choć symbolicznie wesprzeć naszych lwowskich przyjaciół, którzy dziś przeżywają trudne chwile, ale zarazem stoją przed wielką szansą na spełnienie ich europejskich marzeń. Kilkanaście lat temu to my staliśmy przed podobnymi wyzwaniami - z tą różnicą, że na szczęście my nie musieliśmy zmagać się z obcą agresją wojskową, choć w momencie rozpoczęcia transformacji wciąż mieliśmy radzieckie wojska na naszym terytorium. Nam się udało również dzięki temu, że polskie starania o integrację euroatlantyczną zostały wsparte konkretnymi działaniami (i pomocą gospodarczą) przez naszych zachodnich sąsiadów - Niemców. Na analogicznej zasadzie, teraz to od Polski w dużej mierze zależy, czy wesprzemy Ukrainę nie tylko dobrym słowem, czy rozwiążemy wstydliwe problemy wizowe i graniczne (o których piszemy na łamach naszego miesięcznika) i czy wypełnimy głębszą treścią współpracę naszych miast partnerskich - Krakowa i Lwowa.

Współpraca ta do tej pory była oczywiście poprawna, ale mało konkretna. Z pewnością nie tak intensywna, jak relacje Lwowa i Wrocławia czy Krakowa i Norymbergi. Dotyczyła ona jednak głównie kultury, podczas gdy nasze miasta łączy o wiele więcej. Oczywiście wiele dobrego między naszymi miastami dzieje się niejako samoistnie, tzn. bez udziału urzędników i samorządowców. Dotyczy to zwłaszcza studiów wyższych (coraz więcej lwowian studiuje w Krakowie, ale też krakowianie studiują we Lwowie kierunki medyczne), turystyki (ruch turystyczny w obie strony rośnie) i współpracy gospodarczej – w tym powstania wielu drobnych biznesów, zakładanych przez lwowian w Krakowie i odwrotnie. Te nowe zjawiska nie doczekały się jednak w Krakowie poważnego opisu i analizy. Brakuje też w Krakowie refleksji i poważnej debaty publicznej na temat nowych szans i perspektyw dla krakowsko-lwowskiej współpracy, które powstały w związku z Euromajdanem, podpisaniem umowy stowarzyszeniowej i planowanym wprowadzeniem ruchu bezwizowego między Ukrainą a UE.

Taką debatę publiczną chcemy właśnie zainicjować. Jej zwieńczeniem będzie listopadowy numer naszego miesięcznika, poświęcony Lwowowi i krakowsko-lwowskim relacjom, a wydany w rocznicę początku wydarzeń Euromajdanu. Ale już teraz zachęcamy wszystkich do publicznej dyskusji i zapraszamy na naszą stronę internetową, gdzie uruchomiliśmy rozdział Kraków - Lwów, poświęcony tej tematyce. Będziemy tam publikować zarówno teksty poświęcone Ukrainie, które już ukazały się w naszym miesięczniku, jak i inne artykuły
dotyczące Lwowa i krakowsko-lwowskich relacji, w tym materiały nadesłane przez Czytelników. Zachęcamy do lektury!

**

Dołącz do nas na Facebooku: www.facebook.com/miesiecznikkrakow

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież