Dolina Korzkiewki

Email Drukuj PDF

Tym razem wybierzemy się do Doliny Korzkiewki, która jest jedną z najmniejszych dolinek znajdujących się na terenie Parku Krajobrazowego Dolinek Krakowskich. Przez miejscową ludność zwana jest również Korzekwicą lub Podsłowiczem.

Ma około 3,5 km długości i zaczyna się we wsi Smardzowice na terenie enklawy Ojcowskiego Parku Narodowego.

Dolina jest bardzo kręta, zbocza są łagodne i przeważnie bezleśne, jedynie środkową część pokrywa las mieszany, częściowo sosnowy, z nielicznymi pojedynczymi skałkami wapiennymi. Dnem doliny płyni e wartki potok Korzkiewka, biorący swój początek z wywierzyska w przysiółku Przygórze. Tworzy się tam stawek z krystalicznie czystą wodą. Potok wpada w okolicy Januszowic do Prądnika.

W części dolnej doliny, na dwóch wzniesieniach po przeciwnych stronach doliny, znajdują się dwie jej główne atrakcje: zamek i kościół, a łączy je nie tylko sąsiedztwo, ale także stulecia wspólnej historii. Początki zamku sięgają 2. połowy XIV wieku, zbudowano go jako warownię obronną w celu zabezpieczenia traktu handlowego prowadzącego z Krakowa na Śląsk. Budowlę w stylu gotyckim rozpoczął rycerz Jan Syrokomla w roku 1352. Należała ona do systemu warowni zwanych „orlimi gniazdami”, który przetrwał aż do lat 1655–57 i został zniszczony przez wojska szwedzkie. Zamek w Korzkwi do dawnej świetności już nie powrócił, mimo że był kolejno w posiadaniu wielu znanych rodzin małopolskich, które w ramach swoich możliwości i potrzeb zmieniały jego wygląd. W całkowitą ruinę popadł w latach 20. XX w. Pod koniec lat 90. stał się własnością prywatną i jest obecnie restaurowany.

Kościół parafialny pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela został ufundowany w 1623 r. i postawiono go w miejscu, gdzie stała drewniana świątynia pamiętająca historię powstawania zamku. Obydwie budowle są centralnymi obiektami w powstałym tu Parku Kulturowym.

Pierwszy raz do Korzkwi przyjechałem, oczywiście na rowerze, w sierpniu 1987 r. i wszedłem na wzniesienie oddalone o 15 km od Rynku Głównego w Krakowie. Na wzniesieniu zobaczyłem ruiny zamku. Wejścia bronił wysoki płot z desek, przez który nie mogłem nic zobaczyć. Zacząłem kołatać w furtkę z całych sił. Po kilku minutach zjawił się starszy pan z laską. Grzecznie poprosiłem, czy nie mógłbym zrobić zdjęcia zamku. Odmówił. Po chwili jednak niespodziewanie otworzył furtkę i wpuścił mnie do środka. Po 30 minutach jedliśmy już upieczoną na ognisku kiełbasę w pięknej scenerii zamkowych ruin, w malowniczej dolinie rzeczki Korzkiewki, lewego dopływu Prądnika, na terenie otuliny Ojcowskiego Parku Narodowego. Nawet w najśmielszych snach nie przypuszczałem, że z tej kupy gruzu odrodzi się kiedyś zamek, brakujące ogniwo Szlaku Orlich Gniazd, i że w jego wnętrzach z okazji VIII Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego urządzona zostanie wystawa fotograficzna mojego autorstwa, przedstawiająca istniejącą do dziś starą wieś podkrakowską z okolic doliny Prądnika, skupioną wokół zamków w Korzkwi, Ojcowie i Pieskowej Skale.

tekst i zdjęcia: Stanisław Ługowski

Artykuł opublikowany w czerwcowym (2016) numerze miesięcznika "Kraków". Na zdjęciu - kościół parafialny pod wezwaniem Jana Chrzciciela w Korzkwi

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież