Gdy w latach 1969-72 Amerykanie odwiedzali Księżyc, nad przebiegiem tych niezwykłych wypraw czuwał ośrodek kontroli lotów kosmicznych w Houston w Teksasie. To samo Houston – symbol jednego z największych triumfów techniki XX wieku – ostatnio, pod koniec sierpnia, okazało się właściwie bezbronne wobec ataku huraganu Harvey i gigantycznej ulewy, która podtopiła liczącą ponad dwa miliony mieszkańców metropolię.

 

Wiedza – orężem

Człowiek zapewne jeszcze długo nie będzie umiał wpływać na zjawiska zachodzące w ziemskiej atmosferze. Potrafimy jednak przewidywać je coraz dokładniej i z coraz większym wyprzedzeniem. A to już sporo, bo dobra prognoza może uchronić wielu ludzi przed skutkami zaburzeń pogody. Gdyby do harcerzy obozujących 11 sierpnia w Suszku na Pomorzu udało się odpowiednio wcześnie dotrzeć z komunikatem o nadciągającej nawałnicy i skali zagrożenia, może nie doszłoby do śmierci dwóch dziewczynek, na które runęły drzewa.

Dwa tygodnie po tej tragedii spotkali się w Krakowie na zaplanowanym wcześniej zlocie ludzie, którzy nazywają siebie łowcami burz. Mogłoby się wydawać, że pod tym szyldem kryje się grupa amatorów mocnych wrażeń, który uzbrojeni w kamery i aparaty fotograficzne wędrują w poszukiwaniu efektownych zjawisk w rodzaju trąb powietrznych, huraganów i potężnych błyskawic. Tymczasem łowcami burz są w istocie specjaliści reprezentujący różne ośrodki naukowe kraju (z Uniwersytetem Jagiellońskim i Uniwersytetem Warszawskim włącznie), a ich podstawową broń stanowi głęboka znajomość procesów zachodzących w atmosferze. Co więcej: okazało się, że ludzie ci wiedzą, jak skutecznie ostrzegać przed nadciągającymi kataklizmami pogodowymi.

VIII Zlot Polskich Łowców Burz odbył się na Politechnice Krakowskiej, a jego głównym akcentem była konferencja naukowa Rola technik cyfrowych w prognozowaniu gwałtownych zjawisk atmosferycznych. W konfrontacji z potężnymi siłami natury nie sposób dziś bowiem obejść się bez komputerów. To one są kluczem do zwycięstwa w walce z żywiołem. Czy jednak umiemy posługiwać się tym kluczem?

Linia szkwału, bow echo, derecho…

Lubimy ciepłe, słoneczne lato, prawda? Ale w pięknej, bezchmurnej pogodzie kryje się zarzewie mogącego nadejść kataklizmu.

Nagrzana powierzchnia ziemi przekazuje część energii cieplnej do przylegającej do niej warstwy powietrza. Gęstość rozgrzewającego się powietrza maleje, a to powoduje jego unoszenie się. Powstaje zjawisko tzw. komina termicznego i w efekcie dochodzi do burzy termicznej. Kiedy indziej przyczyną jest napłynięcie zimnego, suchszego powietrza nad powietrze ciepłe i wilgotniejsze. I tym razem występują prądy wznoszące, prowadzące do burzy. Szczególnie gwałtowne burze występują wówczas, gdy masy powietrza spotykają się frontalnie. Chłodne powietrze polarnomorskie wypiera ciepłe powietrze zwrotnikowe.

Ten – z konieczności krótki i powierzchowny (ale za to zrozumiały dla laików) – opis mechanizmu zjawisk burzowych nie mówi nic o ich złożoności i różnorodności. Znawcy zagadnienia rozprawiają o komórkach burzowych, które łączą się w klastry, a te zaś mogą przybierać formę mezoskalowych systemów konwekcyjnych (zdolnych trwać nawet kilkanaście godzin). Specjaliści posługują się takimi pojęciami jak linia szkwału, bow echo, derecho… Kiedyś opisem i przewidywaniem zjawisk meteorologicznych zajmowali się synoptycy, którym do narysowania mapy pogody wystarczała kartka papieru. Później zjawiska te zaczęto opisywać za pomocą modeli fizycznych wymagających skomplikowanych obliczeń. Niezbędne okazało się silne wsparcie ze strony informatyki.

Smartfon podniesie alarm

Piotr Szuster jest pracownikiem naukowym Instytutu Informatyki na Politechnice Krakowskiej, ale też jedną z wyróżniających się postaci w stowarzyszeniu Skywarn Polska, które zajmuje się obserwowaniem i dokumentowaniem gwałtownych zjawisk meteorologicznych. To z jego inicjatywy łowcy burz spotkali się w tym roku w Krakowie.

Nagłymi zjawiskami w atmosferze Piotr Szuster zaczął się interesować jeszcze w liceum, gdy wracając pewnego dnia do domu, został zaskoczony przez burzę, przed którą nie miał się gdzie schować. Później, już jako student informatyki, poświęcił zagadnieniu przewidywania zmian pogody swoją pracę inżynierską. Dane w niej zawarte złożyły się na system ostrzegawczy SkyPredict 2, który w tym roku w sierpniu został zintegrowany z aplikacją O!strzegator. Każdy może ją pobrać na swój smartfon i w ten sposób otrzymywać bieżące komunikaty, gdy znajdzie się w strefie zagrożonej przez niebezpieczne zjawiska pogodowe.

Szuster narzeka na brak ogólnopolskiego skutecznego systemu ostrzegania przed burzami. Istniejący system państwowy oparty jest na podziale administracyjnym na województwa i regiony kraju. Komunikaty dla tak dużych obszarów, wysyłane ze znacznym wyprzedzeniem, są nieprecyzyjne i obarczone dużym ryzykiem błędu, co powoduje, że ludzie je bagatelizują. W dodatku brakuje sprawnego systemu komunikacji między Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej a społeczeństwem. Znajomość prowadzonego przez IMGW serwisu pogodynka.pl jest ograniczona.

Uwolnione dane

Wydawać by się mogło, że IMGW powinien być zainteresowany współpracą ze stowarzyszeniem Skywarn Polska, które zbiera wielkie ilości danych o gwałtownych zjawiskach pogodowych i fachowo je analizuje. Tymczasem próby nawiązania kontaktu na poziomie instytucjonalnym natrafiają na opór. Osoby zatrudnione w biurach synoptycznych w kontaktach prywatnych chętnie dzielą się swoją wiedzą, ale kierownictwo wykazuje daleko posuniętą wstrzemięźliwość wobec zinstytucjonalizowanej współpracy.

Kilka lat temu łowcy burz mieli problem z dostępem do danych gromadzonych przez IMGW. Instytut utrzymywał, że dane te są objęte prawami autorskimi i kazał sobie za nie słono płacić. Paradoksalnie, analogiczne informacje z obserwacji radarowych można było uzyskać bezpłatnie od instytucji zagranicznych.

Na rzecz uwolnienia w Polsce dostępu do danych działało od lat Stowarzyszenie Klimatologów Polskich. Próby dogadania się z IMGW spełzały na niczym. Dopiero w wyniku nowelizacji ustawy nałożony został od początku 2017 roku obowiązek bezpłatnego udostępniania danych meteorologicznych. Piotr Szuster, jako przedstawiciel Stowarzyszenia Skywarn Polska, uczestniczył w pracach komisji sejmowej, która zajmowała się tą sprawą.

*

Lato dobiegło końca. W najbliższych miesiącach mniej będziemy narażeni na burze, problem jednak wróci, gdy za rok znów nadejdą upalne dni. Łowcy burz mają nadzieję, że do tego czasu ruszy system SkyPredict 3, również autorstwa Piotra Szustera. System będzie mógł uprzedzać o zbliżającej się burzy, wysyłając SMS-y bezpośrednio do osób znajdujących się na zagrożonym obszarze. Stosowna dokumentacja w tej sprawie trafiła do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Może komuś uratuje to niebawem życie.

 

Lesław Peters

 

Zdjęcia: Jan Zych

 

 

Tekst z miesięcznika „Kraków”, październik 2017.
Miesięcznik do nabycia w prenumeracie, dobrych księgarniach
i najszybciej na www.ebookpoint.pl