Stosunki między Krakowem a Lwowem. Dlaczego nie są tak intensywne, jak na przykład relacje Lwowa i Wrocławia?

Na pewno ważny jest aspekt historyczny. Zarówno Kraków, jak i Lwów – to miasta królewskie. W związku z tym istnieje pewien ceremoniał. Co roku, wymiennie, odbywają się „Dni Lwowa w Krakowie” i „Dni Krakowa we Lwowie”. Pamiętam swoje ostatnie spotkanie z prezydentem Krakowa, spotkałem się z bardzo ciepłym przyjęciem, to była bardzo ciekawa rozmowa, dlatego z niecierpliwością czekamy na przyjazd prezydenta Krakowa do Lwowa, ponieważ pan prezydent Majchrowski dawno nie był w naszym mieście.

Dwie galicyjskie metropolie, Kraków i Lwów, łączą nie tylko wspólne doświadczenia historyczne i umowa o współpracy partnerskiej, ale także – jak deklaruje mer Lwowa Andrij Sadowyj w rozmowie z naszym miesięcznikiem – wspólna europejska przyszłość. O tym, jak powinna wyglądać w praktyce współpraca obu miast partnerskich, w Krakowie do tej pory dyskutowaliśmy zbyt rzadko. Chcemy to zmienić i dlatego w listopadzie 2014 roku, a więc w rok po rozpoczęciu Euromajdanu, ukaże się "lwowski" numer miesięcznika "Kraków", który już teraz chcielibyśmy zapowiedzieć.

Tranzytowe miasteczko, na pierwszy rzut oka takie jakich wiele w Galicji. Mijane wielokrotnie podczas podróży z Przemyśla do Lwowa i z powrotem. Mościska, bo o nich mowa, rzadko kiedy są traktowane jako samodzielny cel wycieczek turystycznych. Takie galicyjskie miasteczka mają jednak swój urok, zwłaszcza jeśli zwiedzamy je nie samochodem, ale rowerem.

 

28 listopada 2013 roku, dzień szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, podczas którego Wiktor Janukowycz nie podpisał umowy stowarzyszeniowej. Wydaje się, że było to tak niedawno, może miesiąc temu.

 

Więcej artykułów…

We wrześniowym „Krakowie”


Okiem Beresia:
Magiczne miasto

Smocze jajo: Wyznania wiekowego oseska
- Mieczysław Czuma

Felieton okazjonalny: Krakowskie gołębie
- Andrzej Wyrobiec

Na czerwonym świetle

Witryna fotoreporterów