Mając w dzieciństwie psy, patrzyłam na koty życzliwie, ale trochę z góry. Czekoladowo-złota kotka Suzy weszła w życie moje i mojego męża trochę nieoczekiwanie, podczas naszego pobytu na kontrakcie w Houston w Teksasie.

Suzy, takie imię jej nadał mój mąż Norman, okazała się inteligentna, pojętna, sprytna i przymilna. Oczekiwała i wymagała uczuć, które też całym sercem nam oddawała.

W domu lubiła być w pobliżu, podążała za nami po pokojach jak piesek, oczekując wieczorami codziennych spacerów, w czasie których biegła obok. Rozumiała wiele słów, choćby walk (spacer). Gdy je usłyszała, biegła do drzwi i czekała, aby o niej nie zapomnieć. Wiele razy jeździła z nami także samolotami do Polski. Miała bilet, siedziała w torbie, od czasu do czasu wystawiała pyszczek, by popa- trzeć na ludzi. Spokojnie znosiła kilkanaście godzin niewygód.

Zaskoczona tymi jakby niekocimi, a bardziej psi- mi reakcjami Suzy, opowiadałam o niej znajomym, aż postanowiłam napisać książkę. Pomysł powstał w szczególnym momencie. Długi czas współpracowałam z Jerzym Giedroyciem przy tomie z cyklu Archiwum „Kultury”: Korespondencja Jerzy Giedroyć – Melchior Wańkowicz. Opracowanie listów, przypisy, ustalenia, które konsultowałam z Redaktorem, dotyczyły nieraz trudnych tematów, okresu tuż po wojnie, losów emigracji politycznej. Konflikty, nieporozumienia, wyroki wydawane na kolegów, ostracyzm, wielka i mała polityka... Mając dostęp do archiwum Wańkowicza, bo jest ono zapisem testamentowym pisarza w moim posiadaniu, znając więc pewne sprawy od jego strony, musiałam nie- jako walczyć o – ogólnie mówiąc – dobre imię autora Na tropach Smętka.

Po takiej pracy dokumentalisty chciałam mieć przerwę i... napisałam książkę. (Skądinąd Jerzy Giedroyć lubił zwierzęta i od czasu do czasu pytał mnie: „Jak pani koteczka...?”). Nazwałam książkę Podróże z moją kotką, w tytule nawiązałam do pięknej książki Grahama Greene’a. Suzy pokazała mi nie tylko inny świat i otworzyła na inną rzeczywistość, ale też uwrażliwiła na sprawy zwierząt i natury.

Recenzent w „Nowych Książkach” napisał, że jest to książka o... samotności Ameryki. Brzmi interesująco, ale nie wiem do końca, co to znaczy.

Dwa rozdziały są pióra mojego syna Thomasa Tomczyka – na temat amerykańskiej „farmy dla kotów” i zwierząt w Indiach. Zacytowany jest Mahatma Gandhi, że wielkość narodu i jego postęp moralny może być oceniany według sposobu, norm, w jaki traktuje zwierzęta.

Są także krakowskie wątki. W książce zacytowałam (za zgodą Autorki) piękny wiersz Wisławy Szymborskiej Kot w pustym mieszkaniu. A także urocze wiersze Franciszka Klimka. ładne spotkanie z książką urządziła mi wielka miłośniczka kotów Renata Fiałkowska, współzałożycielka (z prof. Anną Czapik) Klubu Przyjaciół Kota Filemona.

Mahatma Gandhi powtarzał, że wielkość narodu i jego postęp moralny może być oceniany według sposobu, norm, w jaki traktuje zwierzęta.

Podróże z moją kotką miały dwa polskie wydania. ukazały się również w Ameryce pod tytułem On the Road with Suzy. From Cat to Companion. Przeczytałam piękną opowieść o nawiązanej bliskości niewidomego z psem i napisałam maila do wydawcy – Purdue university Press (West Lafayette, Indiana), że mam podobną... o bliskości z kotem. Do- stałam odpowiedź, aby przysłać fragment, potem mail, by przysłać więcej i niebawem zaproponowano mi podpisanie umowy. ucieszyło mnie, że książkę opublikował nie wydawca, który „kocha koty”, tylko oficyna uniwersytecka, która drukuje piękne tytuły. Amerykańskie wydanie ukazało się w 2010 roku i wciąż ma dodruki. Niemałą radość sprawia mi, że książka miewa się dobrze... Kotom tego nie mówię. Kotom. Tak, bo mam już dwa koty.

 

Aleksandra Ziółkowska - pisarka od 1990 roku mieszkająca w USA. W latach 1972–1974 asystentka i sekretarka Melchiora Wańkowicza; pisarz zadedykował jej Karafkę LaFontaine’a i zapisał opiekę nad swoim archiwum. Laureatka wielu nagród – m.in. Miesięcznika Reporterów „Kontrasty”, „Złotego Exlibrisu” Książnicy Pomorskiej, The Delaware Division of the Arts Award in the Literature-Creative Nonfiction Discipline, Fulbright Award. Członkini m.in. Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie w Londynie, Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku, Amerykańskiego Pen Clubu w Nowym Jorku, Fulbright Association. Jej książka Podróże z moją kotką była jednym z bestsellerów 2002 roku; Kaja od Radosława, czyli historia Hubalowego krzyża dostała nagrodę Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie (Londyn 2007), a Otwarta rana Ameryki była nominowana do nagrody Angelus (2008).



Już w kioskach!


Okiem Beresia:
Europa. Do napisania

Z najwyższej półki: Krakowski ojciec jednej Europy
- Krzysztof Burnetko

Smocze jajo: Zapraszam na Kazimierz
- Mieczysław Czuma

Na czerwonym świetle

Dyskusyjne Kluby Czytelnicze 2019